czwartek, 9 maja 2019

Kuracja TRYCHOXIN

Kuracja przeciw wypadaniu Trychoxin

Zestaw Trychoxin okazał się u mnie bardzo pomocny. Moje włosy są naturalnie bardzo cienkie i delikatne, także każda zmiana, czy to na plus, czy na minus, jest u mnie bardzo szybko zauważalna.
Na szczęście po tym produkcie, zmiany są tylko i wyłącznie na lepsze.
Włosy zdecydowanie mniej wypadają, a najszybciej zauważyłam to po szczotce.  Są zdecydowanie mocniejsze i nie plączą się, nawet jeśli nie użyję odżywki . Myślę, że to zasługa szamponu, który zestaw również zawiera. Jego kolejnym plusem jest wydajność. Wystarczy zdecydowanie dłużej od trwania kuracji.


Co do ampułek, to zawsze stosowałam je na mokre włosy, gdyż i tak myję je codziennie rano. Robiąc raz wyjątek i nacierając skórę głowy na sucho, włosy wyglądały na nieświeże - przynajmniej u mnie.
Sama aplikacja preparatu jest niezwykle przyjemna, gdyż ampułka jest wyposażona w atomizer, który zdecydowanie ułatwia aplikowanie produktu. Kapitalnym rozwiązaniem jest również miarka na buteleczce, dzięki której dozujemy odpowiednią ilość.
Kurację stosujemy 6 dni, a następnie robimy jeden dzień przerwy.  Jeden zestaw starcza na miesiąc kuracji.

Polecam serdecznie Wszystkim osobom mającym problem ze słabymi włosami. 

wtorek, 26 marca 2019

Kosmetyki BIODERMIC DERMOCOSMETICS

Kremy na dzień i noc z ekstraktem z Kawioru

Poznajcie moi drodzy kosmetyki, jakich ostatnio używam. Są to mianowicie kremy, oraz maska z Ekstraktem z Kawioru od Biodermic Dermocosmetics. 
Seria ta, przeznaczona jest do skóry dojrzałej i ma odpowiadać wszystkim typom cery. Przy mojej mieszanej, jestem bardzo zadowolona, a w szczególności z kremu na noc. Jego silnie skoncentrowane substancje czynne i składniki odżywcze pięknie nawilżają i odżywiają skórę. Ekstrakt z kawioru regeneruje uszkodzoną barierę ochronną naskórka, pobudza proces odnowy komórek, oraz zwiększa produkcję kolagenu i elastyny, czego moja trzydziestokilkuletnia cera bardzo potrzebuje. Buzia o poranku jest odżywiona i wypoczęta.
Jeśli chodzi o krem na dzień, to sprawdza się równie znakomicie. Nawilża i wygładza cerę. Cudownie współgra z makijażem. Żaden z podkładów, jakie używałam nie warzył się na nim, ani nie rolował.
Białe opakowanie ze złotymi dodatkami, o poj.50ml wygląda bardzo elegancko. Zdecydowanie tego typu tuby są wygodne i bardziej higieniczne od zwykłych słoiczków.

Maska w płachcie 

Niezwykle przyzwoity kosmetyk, zapakowany w białej eleganckiej kopercie. Wygląda ekskluzywnie i luksusowo. Sama maska jest w płachcie i jest bardzo dobrze nasączona.
Jeśli chodzi o efekty po użyciu, to byłam bardzo zadowolona. Cera była pięknie odświeżona i nawilżona. Nie wiem, czy to moja sugestia czy lekko rozjaśnia skórę twarzy... W każdym razie ja ten efekt uwielbiam.
Zostawia natomiast lekko klejącą warstwę i to może być niekomfortowe dla osób, które tego nie lubią.
W moim wypadku stosowałam ją wieczorem, więc specjalnie mi to nie przeszkadzało. 
Maska jest cudownym dopełnieniem kremów. W ofercie tej firmy znajdziecie także produkty dla innych rodzajów cer. 

Serdecznie polecam odwiedzić www.biodermic.pl

 

 


środa, 20 marca 2019

Krem do rąk BACCHE DI GOI od DERMA PLUS

Nowość w pielęgnacji rąk - Krem z wyciągiem z jagód Goi

Dzień Dobry Kochani!

Zapraszam Was dziś do recenzji kosmetyku, jaki odkryłam całkiem niedawno. Mowa oczywiście o kremie z jagodami Goi od Derma Plus (kosmetykizgoi).

Kosmetyk jest istnym cudeńkiem dla Wszystkich, którzy kochają perfumowane kosmetyki, albowiem zapach jego jest jednym z wielu zalet, jakie posiada. Mnie osobiście przywodzi na myśl męskie perfumy.
Opakowanie w formie wygodnej, plastikowej tuby na klik.

Skóra po użyciu jest niezwykle mięciutka i odżywiona. Krem, pomimo treściwej konsystencji, szybciutko się wchłania i nie zostawia tłustego filmu, czego nie znoszę. Jest bardzo wydajny, a do tego tubka zawiera aż 100ml, zatem wystarcza na bardzo długo.
Kosmetyk nie tylko nawilża i koi i odżywia, ale także poprawia elastyczność i przeciwdziała starzeniu się skóry. A wszystko to, za sprawą ekstraktu z jagód Goi, który został wypełniony wyciągami z malwy, rumianku, oraz olejami roślinnymi z pszenicy czy awokado.
W jego składzie nie znajdziemy składników takich jak, barwniki, parabeny, alergeny, czy substancje ropopochodne.
Stoi u mnie w kuchni i używam go po każdym kontakcie z wodą i detengertami. Trafia zdecydowanie do moich ulubieńców.

czwartek, 7 marca 2019

VEGETALIS Krem Roślinny z Likopenem

Kosmetyk idealny, stworzony dla każdego rodzaju cery

 

 Dzień dobry we czwartek kochani. 

Łódzkie przywitało nas dziś dosyć przyjemną pogodą i nie da się ukryć, że w powietrzu wyraźnie wyczuwa się wiosnę... Cudownie, bo czekam na nią z utęsknieniem...

Przychodzę dziś do Was z recenzją Kremu Roślinnego od Vegetalis, który miałam przyjemność testować jakiś czas.
Moja wersja jest z Likopenem, czyli przeznaczona do każdego typu cery. Składnik ten jest jednym z najsilniejszych antyoksydantów występujących naturalnie w świecie roślin. W połączeniu z naturalnym masłem Shea tworzy barierę chroniącą skórę przed negatywnym działaniem wolnych rodników, jednocześnie zapewniając optymalny poziom nawilżenia, oraz poprawę jej elastyczności.

Kochani, ten lekki kremik cudownie się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, czego moja mieszana cera nie znosi. Stosuję go zarówno rano, jak i przy wieczornej pielęgnacji. Robi dokładnie to, co powinien przy tego typu skórze, czyli pięknie nawilża suche policzki i nie przyspiesza błyszczenia w strefie T. Skóra jest pięknie odżywiona i nawilżona. Krem absolutnie nie zapycha i jest bardzo wydajny. Wspaniale sprawdza się pod makijaż. Nic się na nim nie warzy, ani nie roluje. Używając go wieczorem łatwo można zauważyć, że skóra o poranku jest cudownie wygładzona i odżywiona.


Kosmetyk zapakowany jest w przeuroczy kartonik z czerwoną kokardą, a w środku znajduje się równie elegancki ciemny szklany słoiczek. 

Kremy Vegetalis nie zawierają żadnych składników pochodzenia zwierzęcego, parabenów, olejów mineralnych, silikonów, ani sztucznych barwników.
Oprócz wersji z Likopenem, występują jeszcze w dwóch wariantach, czyli z Mirrą do cery suchej i dojrzałej, oraz z Rokitnikiem do cery zmęczonej i pozbawionej blasku. 
Jestem niezwykle ciekawa pozostałej dwójki i zapewne wypróbuję, a w szczególności ten z Rokitnikiem.

Polecam Kochani serdecznie. Jest jednym z moich faworytów. Zapraszam do zakupu przez link https://programpartnerski.vegetalis.pl/zaproszenie/96e59858

 

czwartek, 24 stycznia 2019

MINERAL 89 od Vichy

Booster nawilżająco-wzmacniający od Vichy

 

Kolejny kosmetyk od Vichy, którym jestem urzeczona.
Pięknie nawilża i odżywia przede wszystkim! Makijaż utrzymuje się na nim cały dzień. Przy mieszanej cerze u mnie wystarcza sam, nie wiem jak przy bardzo suchych cerach... Być może będzie wymagał wspomagania kremem. Nie powoduje błyszczenia cery. Nie zostawia żadnego filmu. Po nałożeniu na twarz i szyję, wchłania się błyskawicznie, pozostawiając sprężystą chłodną i nawodnioną skórę. Lekko napina, przez co zmarszczki są nieco wygładzone. Można używać go pod krem lub solo. Ja stosowałam różnie, w zależności od potrzeb. Nie dostrzegam w nim minusów.

Cudeńko zostało ukryte  w eleganckiej szklanej buteleczce z pompką, w pięknym niebieskim kolorku. Ma postać bezbarwnego, niemal bezzapachowego żelu. Kosmetyk jest bardzo wydajny. Cena ok 60-70zł. Jestem bardzo zadowolona z jego stosowania. Mam wrażenie, że marka Vichy doskonali się coraz bardziej. 
Polecam serdecznie.
 

 

sobota, 5 stycznia 2019

Pierwsze odkrycie 2019 roku - VICHY LIFTACTIV

Liftactiv  Collagen Specialist - krem idealny

 

 Dawno nie używałam tak cudownego kremu na dzień. Przy mieszanych cerach jest po prostu wybawieniem, ale myślę, że nie tylko przy takich się sprawdzi. Posiadaczki suchej czy tłustej też będą zadowolone. Buzia jest cały dzień lekko napięta, nawilżona, matowa, pory zminimalizowane, zmarszczki wygładzone. Chciałoby się jej bez przerwy dotykać :)
 Nie koliduje z podkładem ani żadnym innym kosmetykiem. Nie dostrzegam w nim wad. Oprócz kremu  na dzień występuje jeszcze wersja krem-maska na noc.





Kremik o pięknym nietuzinkowym zapachu i lekko żółtej barwie. Zamknięty jest w eleganckim szklanym opakowaniu w bordowym kolorze. Cena 150zł - 180zł. Polecam serdecznie. Jest wart każdej złotówki.

piątek, 14 grudnia 2018

Moje odkrycie roku! BODETKO LASH Odżywka do rzęs

Bodetko Lash - odżywka sprawiająca cuda

Witajcie Kochani przedświątecznie 

Przychodzę przedstawić Wam dziś produkt, który śmiało mogę nazwać odkryciem roku i nie ma w tym cienia przesady! Absolutnie zasługuje na wychwalanie go pod niebiosa.

Mowa oczywiście o odżywce do rzęs Bodetko Lash. Jestem przeszczęśliwa, że trafiłam na tak luksusowy produkt.
Moje naturalne rzęsy od zawsze były krótkie i rzadkie. Do każdego specyfiku, mającego poprawić ich stan podchodziłam zazwyczaj dość sceptycznie. Przetestowałam albowiem już kilka odżywek, po których efekty były zerowe... Do czasu tego cudownego produktu. Sprawił on, że moje rzęsy po prostu odżyły. Są długie, gęste i czarne jak nigdy w życiu! Nie spodziewałam się aż takich efektów, w tak krótkim czasie. Wyglądają jak pomalowane tuszem. Przemiłe jest słuchać komplementów na ich temat.


Stosowałam dokładnie tak, jak zaleca producent, czyli raz dziennie przez 3 miesiące. Aplikacja jest bardzo prosta i wygodna, bo odżywka posiada bardzo fajny cienki pędzelek, co pozwala precyzyjnie rozciągnąć produkt na linii rzęs.
Jest to absolutnie cudeńko, spełniające wszystkie obietnice producenta. Warte każdej złotówki. Bez żadnych efektów ubocznych. Jestem nim zauroczona i nie umiem się go nachwalić. 



Oczywiście na zdjęciu nie ma grama makijażu. Ukazane rzęsy przed i po 3 miesiącach kuracji. 

Polecam Kochani z całego serca.

IL SALONE MILANO

    Cuda do włosów o włoskim pochodzeniu :)   Witam Kochani w wyjątkowo wiosennym lutym. Niestety zimy w łódzkim, ani widu, ani słychu, ...